Ludzkie zoo w hollywoodzkiej odsłonie.

Azyl. Przejmująca historia Żabińskich.

Wyzwanie Unlimited trwa nadal i w sobotni wieczór wybór padł na Azyl. I krótko mówiąc, film był po prostu dobry. Wzruszający, chociaż miejscami infantylny. Film powstał na podstawie książki Diane Ackerman The Zookeeper’s Wife opowiadającej historię małżeństwa Żabińskich, którzy w trakcie wojny ukrywali Żydów w warszawskim ZOO.

W rolę głównej bohaterki wcieliła się Jessica Chastain, której gra aktorska stworzyła bardzo charyzmatyczną i subtelną postać Antoniny Żabińskiej. A jak dla mnie bardzo ciekawym jest fakt, że aktorka próbowała naśladować polski akcent. Z jednej strony było to całkiem słodkie, a z drugiej dość kuriozalne. Oczywiście inni aktorzy również próbowali swoich sił, ale jakoś u niej najbardziej rzucało mi się to w uszy :). Drugą gwiazdą światowego formatu był Daniel Bruhl i pomimo zachwytów zachodnich mediów nad jego grą aktorską, to akurat w tym filmie mojego serca nie skradł. Może dlatego, że grał postać antagonistyczną? 🙂

W rolę Warszawy wcieliła się czeska Praga i też dała radę! Jak tłumaczyła Niki Caro, Praga lepiej oddaje klimat przedwojennej Warszawy niż nasza stolica i właściwie trudno się nie zgodzić. Twórcy postarali się, żeby charakteryzacja miasta sprostała zadaniu: słychać było rozmowy w języku polskim, a na ulicach wisiały plakaty w języku polskim. Fakt – scen „z miasta” nie było wiele, ale to co mamy okazję oglądać jest naprawdę dobrze dopracowane.

Historia Żabińskich jest pokazana przede wszystkim z punktu widzenia Antoniny Żabińskiej, więc nie zobaczymy tutaj scen prosto z pola bitwy (z wyjątkiem powstania) ani nie usłyszymy informacji o tym, co dzieje się na froncie. Spotkałam się również z zarzutem, że film nie porusza „kwestii szmalcownictwa, przedwojennego i okupacyjnego antysemityzmu”. No cóż, wydaje mi się, że warto skupić się po prostu na historii ukazującej walkę Żabińskich o życie innych ludzi. Film ma najzwyczajniej przeniesiony punkt ciężkości na ludzkie odruchy i ukazuje produkty jakże deficytowe w okresie wojny: nadzieję, ludzkie dobro i odwagę. 

Ponadto wiele scen jest nakręconych w bardzo przejmujący sposób. Dla mnie chyba najbardziej uderzająca była scena bombardowania warszawskiego zoo. Pewnie dlatego, że cierpienie zwierząt w trakcie wojny było najzwyczajniej pomijane przez historię, a ja sama nigdy nie poświęciłam temu nawet chwili. Myślę, że wstydem nie będzie się przyznać, że popłakałam się w 5 minut od rozpoczęcia filmu! I to właśnie na scenie niszczenia zoo przez Niemców.

I na podsumowanie dwa przemyślenia po filmie:

  1. Nie wiedziałam NIC o Żabińskich. W ogóle. Część osób pewnie stwierdzi, że wynika to z mojej ignorancji – ok. Niech będzie, że coś w tym jest. Ale mimo wszystko uważam, że takie informacje na lekcjach historii czy polskiego czy jakiegokolwiek innego przedmiotu (etyki chociażby) powinny być chcociażby nadmieniane.
  2. Dobrze, że zabrał się za niego Hollywood – będzie większy zasięg! Przemawia przeze mnie próżność :D.

Ciekawa jestem jakie są Wasze odczucia względem filmu? Dzielcie się w komentarzach – chętnie przeczytam czy Wam też się film podobał!

 

7 thoughts on “Ludzkie zoo w hollywoodzkiej odsłonie.”

  1. Bardzo się cieszę, że napisałaś tę recenzję, bo mogę skonfrontować moje odczucia po obejrzeniu „Azylu”. Ja widziałam wersję z dubbingiem – sugerowałam się tym, że spotkałam się z opiniami, że owe naśladowanie polskiego akcentu przez odtwórczynie głównej roli jest denerwujące :). Mnie się film podobał. właśnie dlatego, że przybliżył historię państwa Żabińskich, ale zgodzę się z Tobą, że chwilami był to przekaz filmowy infantylny. Ja z kolei żałuję, że tę historią nie zainteresowali się polscy filmowcy. Mnie te hollywoodzkie spojrzenie na tę niezwykła historię nieco irytowało.

    Polubienie

  2. Poczułam się zachęcona Twoim wpisem i chętnie ten film obejrzę mimo, że nie znoszę Daniela Bruhla. A i szczerze mówiąc też nic nie słyszałam o Żabińskich. Dobrze, że kręcą filmy o takich ludziach.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s