A czy Ty masz swoje #hygge?

Moda na Skandynawię trwa w najlepsze, a #hygge jest chyba najmodniejszym terminem ostatnich czasów! Hygge, czyli odnajdywanie szczęścia w codziennych przyjemnościach. Właściwie trochę mnie dziwi, że wiele z nas potrzebuje jakiejś mody, żeby cieszyć się dniem codziennym. No, ale cóż… Jeżeli ma nam to uzmysłowić, że celebrowanie prostych rzeczy jest ważne to niech już będzie! I sama zastanowiłam się co się składa na moje hygge.

  1. Kawa. Dużo kawy! Nie palę, (prawie) nie piję alkoholu, więc uważam swój nałóg kawowy za usprawiedliwiony! Kawa zdecydowanie sprawia, że mój poranek jest hyggelig, a ja od razu nabieram mocy do działania!
  2. Książki. Ale tylko te kryminalne, gdzie dużo się dzieje. A ja przemieniam się w detektywa, który rozwiązuje najmroczniejsze tajemnice. Niestety, inne książki najczęściej mnie usypiają, więc z delektowania się stanem hygge nici. Z drugiej strony: sen też jest bardzo pożądany na tej liście.
  3. Słońce. Dużo słońca, no bo wiadomo – endorfiny.
  4. Spacery. Ale tylko jak jest względnie ciepło. Wtedy mogę spacerować godzinami!
  5. Cisza. Na co dzień dużo mówię – taką mam pracę. I charakter. Ale chwile, gdzie nikt nic do mnie nie mówi i ja nic nie mówię są na wagę złota!HARVESTING SINCE 1892

I wyłania się tutaj pewna konkluzja: moje hygge wcale nie jest hygge! No bo po napisaniu tej krótkiej listy zdałam sobie sprawę, że moje małe codzienne przyjemności jakoś nie mieszczą się w kategoriach trendu lansowanego aktualnie w mediach. Brakuje tu jedzenia, wnętrz, skarpet, świeczek, koców i innych przedmiotów, które tworzą duńskie hygge. Właściwie tylko kryminały można pod to podciągnąć. I kawę?

No cóż. Właściwie to się cieszę, bo uważam, że hygge jest chwytem marketingowym i brandingowym. Jak najbardziej jestem zwolenniczką cieszenia się z małych rzeczy, ale żeby od razu hygge miało być moją filozofią życiową bez której nie da się jakościowo żyć? Chyba świadomie podziękuję!

adult-1868652

Swoją drogą ciekawa jestem co składa się na Wasze hygge? I czy też macie wrażenie, że to kolejny trend? Czekam na Wasze opinie!

9 thoughts on “A czy Ty masz swoje #hygge?”

  1. Ja wychodzę z założenia, że jeśli nie będę się cieszyć z tych drobnych, codziennych rzeczy, to już na pewno nie będę się cieszyć z tych dużych i nie pomoże mi w tym żadna moda 😉 z jednej strony jest to fajna sprawa, bo zbyt wiele osób chodzi ponurych na codzień, więc może to całe hygge pomoże im odnaleźć codzienną radość, ale dobrze by było, gdyby cieszyli się życiem nie tylko przez wzgląd na panującą modę.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Moim hygge są książki, poezja, pisanie bloga i odwiedzanie innych ulubionych miejsc w sieci, a ostatnio również eksperymentowanie z różnymi shake’ami i smoothies 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s