Krótki wypad do Görliwood!

Branża kinematograficzna w USA ma swoje Hollywood, Indie wylansowały Bollywood, a my mamy Görliwood. No, może nie jest to aż tak sławne centrum filmowe jak amerykańskie i hinduskie. No i właściwie nie do końca jest nasze, bo w sumie leży po niemieckiej stronie. Ale co tam, bierzemy jak swoje! A tak poważnie: Görliwood to określenie jakie zostało nadane miastu na pograniczu Niemiec i Polski. A wszystko dlatego, że Wes Anderson (reżyser Grand Budapest Hotel) i Quentin Tarantino (reżyser filmu Bękarty Wojny) wybrali Görlitz na miejsce kręcenia zdjęć do filmów. No i paru innych też nie pogardziło architekturą Görlitz.

I bardzo dobrze zauważyliście: wybór padł na Görlitz, a nie na Zgorzelec (polska część miasta). Niestety gołym okiem widać różnicę i nie ma się co dziwić, że polska część nie wygrała castingu do filmów. Pięknie odrestaurowana architektura po niemieckiej stronie zdecydowanie przewyższa polski Zgorzelec w wyścigu. Ale Zgorzelec ma za to znakomite restauracje nad rzeką, gdzie jedzą i Polacy, i Niemcy, i cała rzesza turystów ze świata. I w tym miejscu muszę również dodać ciekawostkę: Görlitz ma tajemniczego darczyńcę, który od 1995 roku wpłaca na konto miasta pół miliona euro na renowację kamienic. Jesteśmy usprawiedliwieni! 😀

g_8788
Gorlitz. (Źródło zdjęcia).

Kilka słów o historii Europa-Miasto Görlitz/Zgorzelec.

Przez większą część swojego istnienia, Görlitz był tylko niemiecki. Sytuacja zmieniła się w 1945 roku: wschodnia część miasta przypadła Polsce jako Ziemie Odzyskane. Nysa Łużycka, łącząca niegdyś dwa brzegi niemieckiego miasta, zmieniła się w naturalną granicę i dość skutecznie odgradzała mieszkańców obu krajów. Po wojnie zaczęło się spolszczanie wschodnich dzielnic dawnego Görlitz – usuwano między innymi niemieckie napisy i doszukiwano się piastowskich korzeni Zgorzelca. Warto dodać, że w owym czasie mosty łączące dwa brzegi zostały wysadzone, więc kontakt był zdecydowanie utrudniony. Odbudowa mostu: 2004 rok!

Aktualnie burmistrzowie obydwu miast starają się wprowadzić jak najwięcej wspólnych projektów kulturowych i aktywności mających na celu zbliżenie społeczeństwa polskiego i niemieckiego. Jednym z takich wydarzeń są Jakuby (w Zgorzelcu) połączone z Altstadtfest (w Görlitz), czyli jarmark  historyczno – artystyczno – handlowy: historyczne pokazy i warsztaty, występy artystów ulicy, spektakle dla dzieci i wiele innych atrakcji.

Perełki architektury.

Jak wspomniałam wyżej, to niemiecka strona zdecydowanie wygrywa w kwestii estetyki: ma niezaburzony układ przestrzenny i zabytki ze wszystkich epok historycznych.

Most Staromiejski (styl nowoczesny): powstał w 2004 roku ze środków unijnych. Łączy polską i niemiecką część.

Zgorzelec_Goerlitz2
Most Staromiejski zimą. (Źródło zdjęcia).
most
Most Staromiejski. (Źródło zdjęcia).

Dom Towarowy w Görlitz (secesja): został wybudowany w latach 1912-1913. Jako jeden z niewielu budynków secesyjnych, dom towarowy przetrwał wojnę. Aktualnie nie jest możliwe zwiedzanie budynku ze względu na rewitalizację. To właśnie tutaj kręcono sceny do filmu Grand Budapest Hotel. Poza tym powierzchnia często jest wynajmowana na różne eventy, jak na przykład pokazy mody.

dom towarowy
Secesyjne wnętrze Domu Towarowego. (Źródło zdjęcia). 
baubericht-01_02
Secesyjne wnętrze Domu Towarowego. (Źródło zdjęcia).
kaufhaus-goerlitz_01
Dom Towarowy. (Źródło zdjęcia).

Schönhof (styl renesansowy): niegdyś stary zajazd z browarem czynny do XX wieku. Uważany jest on najstarszy mieszczański dom renesansowy w Niemczech.  Od 2006 roku jest siedzibą Muzeum Śląskiego.

schohof 2
Schonhof (Źródło zdjęcia)

Święty Grób: gdyby kogoś z Was interesowało jak wyglądał Grób Chrystusa, to niemiecka strona oferuje możliwość zwiedzenia kopii Świętego Grobu.

Miejski Dom Kultury w Zgorzelcu (styl neobarokowy i styl neoklasycystyczny): powstał jako pomnik patriotyzmu i pamięci dwóch pierwszych niemieckich cesarzy. Zdecydowanie widać niemieckie wpływy w budynku: jest monumentalny i taki…dostojny 🙂

ZgorzelecDSC_0912
Wnętrze MDK w Zgorzelcu. (Źródło zdjęcia).
ZgorzelecDSC_0943
MDK w Zgorzelcu. (Źródło zdjęcia).

Głodni po zwiedzaniu idziemy na…Daszyńskiego! Ulica Daszyńskiego nad Nysą jest bardzo klimatyczna i chyba jest jedynym miejscem, gdzie znajdziemy fajne restauracje po polskiej stronie. My odwiedzaliśmy namiętnie Bella Magio i Miódmaliny. Obie godne polecenia!

Mam wrażenie, że Zgorzelec nie jest turystycznie atrakcyjnym miastem dla Polaków. Nie ma co się dziwić, bo niewiele o nim słychać w mediach i raczej nie pojawia się jako „the place to go” w artykułach podróżniczych. Zachęcam jednak do odwiedzenia Zgorzelca nie tylko ze względu na możliwość zwiedzania niemieckiej strony miasta, ale również w celach czysto obserwacyjnych związanych z trudną relacją polsko-niemiecką. Tylko wybierzcie ciepłą porę roku! My byliśmy jesienią i taki oto efekt:

pickerimage

 

2 thoughts on “Krótki wypad do Görliwood!”

  1. Pogranicze polsko-niemieckie nie jest szerzej znane. Nawet taki rarytas, jak Park Mużakowski wpisany na listę UNESCO mało kto odwiedza. O Gorlitz i tajemniczym darczyńcy słyszałem, ale jakoś nigdy się nie składało, aby zajrzeć do miasta. Mam czego żałować…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s