Bo w życiu trzeba mieć jakieś pasje! Chociaż jedną!

…oh really?

Ostatnimi czasy mam wrażenie, że pasja stała się wyznacznikiem naszego „być albo nie być”. Nie masz pasji, czyli nie wyróżniasz się z tłumu, rozmowa z Tobą nie wniesie nic nowego do życia innych i ogólnie jesteś nieciekawy typem… Anegdotka z życia wzięta: moja przyjaciółka umówiła się na spotkanie z facetem z Tindera i jedno z pierwszych pytań brzmi: Ewa, jakie masz pasje? Na co Ewa mówi: Pasje? W sumie nie mam, ale w wolnym czasie lubię czytać książki i wyskoczyć ze znajomymi do jakiegoś fajnego miejsca. I to był jej błąd – chłopakowi mina zrzedła, a brak pasji okazał się gwoździem do trumny i ostatecznie przekreślił jakąkolwiek szansę na kontynuowanie tej relacji. I bardzo dobrze!

Odnoszę nieodparte wrażenie, że dzisiejszy świat kreuję wizerunek superludzi, którzy osiągają sukcesy na polu zawodowym, grają pierwsze skrzypce na spotkaniach towarzyskich, a w dodatku mają czas na swoje niezliczone pasje! Ja się pytam kiedy? Bo dla mnie pasja, to coś co zabiera Ci znakomitą większość czasu i czemu oddajesz się niemal całkowicie. Coś co napędza każdy Twój dzień i daje niesamowity skok adrenaliny w każdym momencie. I ja bardzo tak bym chciała, ale bardzo często (choć nie zawsze) oznacza to pożegnanie z prostym, poukładanym i, nie oszukujmy się, wygodnym życiem. I niestety bardzo często ten idealny świat ludzi z pasją kreowany przez media i niezliczone portale społecznościowe fatalnie wpływa na niektóre jednostki. Niestety niektórzy z nas są bardzo podatni na podprogowe sugestie „tak wygląda  idealny człowiek i jego życie”. No i zaczyna się psychologiczny rollercoster z zaniżoną samooceną i dążeniem do bycia SUPERcool. Veni,  vidi, vici. Czy jak ktoś woli been there, done that.

A czy nie można być tak po prostu człowiekiem lubiącym w wolnym czasie pisać bloga o rzeczach ważnych i mniej ważnych, czytać książki kryminalne i oglądać wszystkie nowości w kinie (bo akurat się zakupiło kartę Cinema City Unlimited)? Zimą jechać tak zwyczajnie na narty, a latem po prostu posiedzieć nad Wisłą? Tak po prostu z czystej przyjemności i zainteresowania, a nie z wielkiego „pasjowania”? Bo ja tak mam i żyję sobie całkiem przyjemnie! 🙂

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s